Praktyka uważności, czyli mindfulness, jest popularną metodą redukcji stresu. Kojarzy się z relaksacją, uzyskiwaniem stanu spokoju i wyciszenia umysłu. Medytacja ma jednak również głębszy pozytywny wpływ na naszą psychikę. Pomaga w kształtowaniu inteligencji emocjonalnej i samoświadomości. Badania wykazały wiele jej korzystnych efektów na różne dziedziny życia, w tym między innymi: redukcję depresji, obniżenie podatności na nadciśnienie, poprawę pamięci czy nawet wydłużenie czasu życia. Działanie metod uważności jest również potwierdzone naukowo w psychoterapii i wykorzystywane jest w jej poznawczo-behawioralnym nurcie (CBT).  

Uważność to świadoma koncentracja na chwili obecnej pozbawiona osądów.

             Zanurzenia w teraźniejszości możemy doświadczyć samoistnie, gdy oddajemy się bardzo angażującej czynności, takiej jak pływanie czy jazda na nartach. Skupienie na koordynacji ruchów ciała powoduje, że nie koncentrujemy się wtedy na swoich myślach. Przeciwieństwem tego jest codzienny sposób życia w pośpiechu. Wykonujemy jedną czynność, planując już kolejną, na przykład nie do końca słyszymy, co mówi do nas dziecko podczas zabawy, bo w myślach przygotowujemy się już do ważnego wystąpienia w pracy. Zdarza się, że nawet wychodząc na odprężający spacer w umyśle nadal przeżywamy trudne chwile, na przykład kłótnię z partnerem. W zatrzymaniu kołowrotka myśli wywołujących i podtrzymujących napięcie pomaga właśnie uważność. Jest to świadome skupienie uwagi na doświadczanych wrażeniach: widokach, zapachach, dźwiękach, smakach czy oddechu. Pełna koncentracja na chwili obecnej pozwala doświadczyć głębokiego spokoju.

Uważne doświadczanie

              Ważną charakterystyką uważności jest nieocenianie aktualnie doświadczanych wrażeń, ale obserwowanie ich z zaciekawieniem i akceptacją. Może się to okazać wyzwaniem, bo przywykliśmy osądzać nasze emocje i powstrzymywać się od niektórych z nich. Mówi się na przykład „chłopaki nie płaczą” lub „złość piękności szkodzi”. Zazwyczaj dzielimy uczucia na te chętniej przeżywane („pozytywne”) i trudniejsze w odbiorze („negatywne”). To naturalne, że nie chcemy doświadczać nieprzyjemnych stanów, jednak odcinanie się od nich może paradoksalnie powodować jeszcze większy stres. Emocje, z punktu widzenia fizjologii, stanowią pobudzenie organizmu. Jeśli nie znajdzie ono swojego ujścia, może powrócić do nas ze zdwojoną siłą. Dzieje się tak, gdy na przykład powstrzymujemy złość względem kogoś, a potem w niespodziewanym momencie wybuchamy. Praktyka uważności pomaga wyrobić w sobie umiejętność dopuszczania różnych stanów emocjonalnych do świadomości – bez podziału na dobre i złe. Dodatkowo kształci postawę obserwatora, co oznacza, że nie musimy nadmiernie angażować się w przeżywane emocje. Towarzyszy nam spokój.

Jeśli zainteresował Cię temat uważności wstęp do tej tematyki wraz z praktycznymi wskazówkami do ćwiczeń otrzymasz na dwóch szkoleniach:

Dodatkowo przygotowaliśmy e-book, który pomoże Ci ćwiczyć uważność: